RSS
wtorek, 31 sierpnia 2010
Alesund
Dziś wiele się wydarzyło ...ale jutro to dopiero będzie jazda:)
środa, 28 października 2009
październik 2009

...czas szybko mija, a my wciąż młodzi:) Czas mija nieubłagalnie miały być systematyczne wpisy a tu buuuu, może się poprawię, może nie , pozyjemy zobaczymy:)

poniedziałek, 28 stycznia 2008
ROK 2008

Upływa pierwszy miesiąc ale nie jest tragicznie,ten rok zapowiada sie interesująco,mam nadzieję że uda sie zrealizować założenia na najbliższe 11 miesięcy, zarys jest więc teraz tylko kwestia podążania w dobrym kierunku.

Pierwszą rzeczą jest rozpoczęcie kursu wspinaczki skałkowej, po dwóch zajęciach jestem nadal podekscytowany i przekonany o słuszności decyzji o rozpoczęciu kursu:)) Zobaczymy co będzie dalej:)

wtorek, 13 listopada 2007
DOŁKOS GIGANTOS

Jak zawsze po okresach wzlotów musi przyjsc czas niższych lotów , ja właśnie przez taki czas przechodzę mam nadzieję, że on się kończy ...no wczoraj to juz był totalny dół , maxymalny marazm połączony z natychmiastowym zaśnięciem ,celowe dzialanie zeby ten dzien się skończył ...no i się skończył dziś zaczął się nowy myslę że będzie owocny i zakończy okres dołków znów się zacznę wspinać(chyba jest prawdą że potrzebuje urlopu takiego dłuższego zmiany stylu zycia zeby odpocząć bo napewno się wypalam w chwili obecnej.Ale najpierw trzeba doprowadzić do końca to co się zaczęło!!

tak więc "Naprzód do nowych zwycięstw"

wtorek, 06 listopada 2007
Wtorex
Dzień jak co dzień?...ależ skąd dziś jest wyjątkowo ponuro, jeśli są ponure strony jesieni to dziś za oknem dają znać o sobie w całej pełni.Ale nie o tym  chciałem pisać.Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie przygotowawcze do wyjazdu na ESM w Genewie.Jestem w grupie pracy ,Sobótek też.razem z nami jest kilka bardzo interesujacych osób, wrażenie na mnie wywarła Sonia...nauczycielka francuskiego,urodzona we Francji Polka:)) zresztą nie tylko na mnie :)mam nadzieję że wyjazd będzie sprzyjał aby poznać się lepiej, w grupie tez jest "konkret" to tez ciekawa persona hiihihi o nim pewnie pojawi się komentarz po samym wyjeździe choć być może się mylę co do jego osoby...czas pokaże jak bedzie ,oczekiwania są ogromne ,ale taki wyjazd zawsze mnie zmieniał, wierzę że na lepsze:))
piątek, 26 października 2007
ZŁOTA JESIEŃ:))

Po dłuższej przerwie znów jestem:)) dziś humor dopisuje i raczej wszsytko zmierza w dobrym kierunku moze nie zawsze z taką predkością jaką bym sobie życzył ale zawsze do przodu, wierzę że każdego dnia uczę się czegos nowego nawet wtedy jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy.

Nadal podtrzymuje zdanie że człowiek jest kowalem własnego losu, muszę przyznać że dochodzi do mnie także to że na wszystko trzeba zapracować i to włożyć wysiłek naprawdę !Wtedy przychodzi takze satysfakcja.Jesli coś porzychodzi za łatwo to albo juz na to zasłużylismy albo istnieje niebezpieczeństwo że nie będzie w tym niczego pouczającego na tyle wartosciowego żeby przetrwało próbę czasu. Ja wierzę ze to co się dziej hartuje mojego ducha, kształtuje osobowość i to wszystko nie dzieje sie chaotycznie ale że dzięki nabytym umiejętnościom bede mógł lepiej wypełniać swoją misję w życiu!
Wierzę że kazdy ma taką misję do spełnienia, ja myślę ze moją misją jest pomoc innym ludziom ,wierzę ze kiedyś wyjadę gdzieś naprawdę daleko by pomagać tym najsłabszym...może nie robię wszystkiego w tym kierunku ale nic na siłę na wszystko jest czas pora i miejsce.Uważam się za dobrego obserwatora i starm się wyciągać wnioski więc wierzę ze się nie zatracę:))

Już myslę o kolejnym Europejskim spotkaniu mmłodych w tym roku w Genewie i oczywiscie myślę o grupie pracy...dreszczyk emocji rośnie:))

poniedziałek, 06 sierpnia 2007
Urodziny

27 lat , całkiem niezły wynik:) jeśli ktoś się ze mną nie zgadza to proszę o wyrażenie swojego zdania poniżej:)Jak zwykle postanowilem zrobić coś co raczej jest przyjęte w świecie ,który mnie otacza jako "szaleństwo" a co najmniej jako nieracjonalny wybryk.Postanowilem się wybrać do Szczecina na Stopa:))Udało się... zawsze się udaje!Największa niespodzianka od życia na 27 rodziny to nocleg na plaży w Międzyzdrojach.

Fajnie jest od czasu do czasu dać się zaskoczyć życiu:))

Życie

Obiecałem ze wpisy bedą częstsze, hihhihi obiecanki cacanki...cos  w tym powiedzeniu jest...Kto wiedział co sie stanie 22 kwietnia i jak to wpłynie na całe moje życie?!Stało się!... nie odstanie!

Uważam że nie ma rzeczy na tym swiecie bez sensu , wszystko zależy od Nas, to my nadajemy sens wydarzeniom, naszemu życiu.  I droga którą idziemy przez Świat , z górki , pod górkę, czasem w Słońu ,nieraz w deszcz, czasem szybciej, czasem wolniej zależy tylko i wyłacznie od Nas.Czy będziemy szli z klapkami na oczach czy tez rozglądać się na boki i widzieć Innych to też zalezy tylko od nas.Ja wiem jedno .... lubie sie rozglądać:))

sobota, 21 kwietnia 2007
Przesilenie wiosenne

Czas mija nieubłaganie a od ostatniego wpisu mineło go ze hohhoho.Muszę się zmobilizować do częstszych wpisów bo później jest kłopt z wracaniem do przeszłości.Staram się nie zaniedbywać mojej pasji jaką jest podróżowanie.Ostatnia wyprawa autostopowo-kolejowa(2400 km) w 80 godzin po raz kolejny pokazała że Życie jest cudem:))Jest kilka rzeczy które chciałbym zrealizować w najbliższym czasie

-kurs na płetwonurka

-półka bookcrosing-owa w moim mieście + wrrrrrrrr obrona pracy mgr:)

Wierzę że się uda:))

sobota, 06 stycznia 2007
ESM w Zagrzebiu

To był mój trzeci wyjazd  na Europejskie Spotkanie Młodzieży tym razem do Zagrzebia, po raz pirwszy wyjeżdzałem do grupy przygotowującej spotkanie.Coś niesamowitego ,wspaniali ludzie ,nie tylko Polacy ale z całego świata.Super było też integrować się z Chorwatami.Jest coś w tym że tworzymy jedną rodzinę narodów słowiańskich.O przezyciach czysto duchowych nie wspomnę.Po prostu bezcenne .... za wszystko ine zapłaciłem kartą VISA ELECTRON:))

Mam strasznie dużo energii którą mam nadzieję uda mi sie spożytkować nie tylko z korzyścią dla mnie ,ale przedewszystkim dla innych ludzi,po raz kolejny uświadamiam sobie ze dawanie to to, co sprawia mi najwiecej radości:))))

 
1 , 2 , 3 , 4